
Audytorzy wewnętrzni w sądach bywają postrzegani jako tropicielenadużyć, w dodatku nie posiadający odpowiedniego przygotowaniamerytorycznego. Takie stereotypy mogą być szkodliwe, także dlawymiaru sprawiedliwości – pisze Adrian Gosk, audytor NIK.
Audytorzy wewnętrzni w sądach bywają postrzegani jako tropiciele nadużyć, w dodatku nie posiadający odpowiedniego przygotowania merytorycznego. Takie stereotypy mogą być szkodliwe, także dla wymiaru sprawiedliwości – pisze Adrian Gosk, audytor NIK. Sądownictwo, obok publicznej opieki zdrowotnej oraz szkolnictwa wyższego, należy do tych sektorów, w których najczęściej pojawiają się wątpliwości dotyczące prowadzenia działań audytowych. Tymczasem podstawę prawną do wdrożenia audytu wewnętrznego w jednostkach sektora finansów publicznych wprowadzono już 1 stycznia 2002 r. w ramach procesu akcesyjnego Polski do Unii Europejskiej (zmiana ustawy z 26 listopada 1998 r. o finansach publicznych, Dz. U. z 2001 r. Nr 102, poz. 1116). Aktualnie instytucje publiczne zobowiązane do jego prowadzenia wymienione są w art. 49 ustawy z 30 czerwca 2005 r. o finansach publicznych (Dz. U. z 2005 r. Nr 249, poz. 2104 ze zm.).