Na wokandzie

W najnowszym numerze

Wydarzenia
Wokanda
Dobre praktyki
Studia i kariera
Opinie
Książki prawnicze
Felieton

Wokanda

Jednym z zasadniczych elementów wpływających na skuteczność egzekucji, a co za tym idzie na sprawność całego wymiaru sprawiedliwości, jest odpowiednia liczba komorników oraz panująca między nimi konkurencja. Ministerstwo Sprawiedliwości w ciągu ostatnich trzech lat znacząco zwiększyło tę liczbę. Co więcej, do 818 działających dziś kancelarii komorniczych do końca 2014 r. dołączy ponad 400 nowych.W ostatnich latach wpływ spraw do kancelarii komorniczych wykazuje tendencję wzrostową. W 1997 r. wyniósł on 685 328 spraw, w 2001 r. – 1 009 315, w 2005 r. – 1 684 331, w 2007 r. – 1 716 313, w 2009 r. zaś osiągnął poziom 2 503 442 spraw. Wzrost wpływu spraw egzekucyjnych w 2009 r. w odniesieniu do 1997 r., a więc daty wejścia w życie Ustawy o komornikach sądowych i egzekucji, wyniósł więc 365,3 proc. W tym samym czasie wzrost liczby komorników sądowych wyniósł zaledwie 11 proc. Według Międzynarodowej Unii Komorników, w krajach silnie rozwiniętych, gdzie ilość orzeczeń sądów jest duża oraz długie są tradycje funkcjonowania egzekucji, jeden komornik powinien przypadać na 25 tys. mieszkańców. Tymczasem w Polsce pod koniec l. 90- tych XX w., jeden komornik sądowy przypadał na ok. 65 tys. mieszkańców. Dla porównania, we Francji jeden komornik przypadał na 16,7 tys. obywateli, w Niemczech – na 20,5 tys., na L itwie – na 29,9 tys., na Węgrzech – na 40,2 tys.
Już wkrótce jedynie syndycy posiadający licencję będą mogli prowadzić postępowania upadłościowe i naprawcze. Liczba takich osób pozostaje jednak na niezadowalająco niskim poziomie. Rozwiązanie tego problemu może stanowić przygotowywany w Senacie projekt nowelizacji ustawy o licencji syndyka.Ustawą z dnia 15 czerwca 2007 r. o licencji syndyka (Dz. U. Nr 123, poz. 850), zwaną dalej „ustawą”, wprowadzone zostały nowe regulacje prawne, które w zasadniczej części dotyczą nabywania statusu uprawniającego do pełnienia funkcji w postępowaniach upadłościowych i naprawczych. Do czasu wejścia w życie wymienionej ustawy, kwestie uprawnień do wykonywania czynności syndyka, nadzorcy sądowego bądź zarządcy regulowało rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 16 kwietnia 1998 r. w sprawie szczególnych kwalifikacji oraz warunków wymaganych od kandydatów na syndyków upadłości (Dz. U. Nr 55, poz. 359, z późn. zm.), zwane dalej „przepisami dotychczasowymi”.

Raport: e-sądownictwo

E-proces po fińsku

Dzięki konsekwentnej polityce rządu, który „cyfrowymi reformami” objął szereg aktywności życia społecznego, wykorzystanie technologii IT na każdym etapie postępowania sądowego to w Finlandii codzienność. Czy podobna ewolucja czeka również polskie sądownictwo?Wykorzystanie w fińskim sądownictwie najnowszych osiągnięć IT (ang. Information Technology) ewoluuje w błyskawicznym tempie. W ciągu kilku lat, ze zwykłego dostępu online do aktów prawnych, przekształciło się w umożliwienie elektronicznej komunikacji sądu ze stronami oraz modernizację przebiegu samego postępowania. W Polsce termin „informatyzacja” wprowadzono do języka prawnego dopiero w 2005 r., ustawą z 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne. Tymczasem w Finlandii proces wdrażania nowych technologii w wymiarze sprawiedliwości rozpoczął się już na przełomie lat 70. i 80.

Raport: e-sądownictwo

Wyzwanie: dowód elektroniczny

Może być filarem orzeczeń, ale często traci swój potencjał z powodu nieopatrznego naciśnięcia klawisza komputerowej klawiatury. Uregulowania prawne przystające do rzeczywistości nowych technologii, edukacja informatyczna dla sędziów i prokuratorów, wykwalifikowani biegli – tego wszystkiego trzeba, aby moc dowodu elektronicznego nie obróciła się w słabość polskiego wymiaru sprawiedliwości.Definicji dowodu elektronicznego nie znajdziemy w przepisach prawa. Wiedzie on, podobnie jak np. zeznania świadków (dowód osobowy) czy łuski nabojów (dowód rzeczowy) do ustalenia okoliczności faktycznych, istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Założona w 1992 r. International Organization on Computer Evidence (IOCE) – organizacja powołana w celu wymiany doświadczeń na temat informatyki śledczej i spraw sądowych, w których występują dowody elektroniczne – opisuje te dowody jako „informacje przechowywane lub przesyłane w formie elektronicznej, które mogą mieć znaczenie dowodowe”. Ta właśnie definicja, jako najbardziej przejrzysta i precyzyjna, przytaczana jest w większości publikacji naukowych.