Kaganiec i kłamca

Jacek Dubois

Żyjemy w czasach zdominowanych przez informacje, gdy fałszywe pomówienie staje się po wielokroć dotkliwsze niż doraźna szkoda finansowa. Dlatego prawo karne, nie tłumiąc prawa do wypowiedzi i krytyki, winno zmuszać do milczenia kłamców oraz speców od czarnego public relations. Wyobraźmy sobie, że złodziej rozbija bankomat i kradnie z niego 20 tys. zł. Jakie będą konsekwencje dla banku? Następnego dnia bankomat zostanie zreperowany, obroty istotnie nie spadną, wizerunek banku na tym nie ucierpi. Po kilku tygodniach firma ubezpieczeniowa wypłaci odszkodowanie i w konsekwencji pokrzywdzony nie odczuje skutków przestępstwa. Jeśli sprawcę uda się złapać, zostanie oskarżony o kradzież z włamaniem i w

Tagi: ,

Sąd na telefon

Teresa Romer

Ostatnie wydarzenia w sądzie w Gdańsku przywołały ponure wspomnienia „słusznie minionej przeszłości”. Wywołały też refleksję nad tym, iż nie możemy z całą pewnością przyjąć, że niewłaściwy telefon od „właściwej” osoby dotyczący konkretnej sprawy to problem miniony całkowicie i raz na zawsze. Truizmem jest stwierdzenie, że „sprawiedliwości na telefon” i „wymierzanie sprawiedliwości” wykluczają się nawzajem. „Sprawiedliwość na telefon” jest zaprzeczeniem etyki sędziowskiej i samej sprawiedliwości. „Historia gdańska” wywołała u mnie nienajlepsze wspomnienia. Wkrótce po wejściu w życie kodeksu pracy, już w 1976 r., i ta dziedzina prawa nabrała politycznego charakteru. Pierwsze strajki (słowo „strajk” oficjalnie wówczas nie funkcjonowało) zaczęły się w

Tagi: , ,