Europejskie sprawy o wydanie dziecka

Kamila_Zag_rska_zdjPostępowanie o wydanie dziecka prowadzone w Unii Europejskiej w trybie Konwencji Haskiej z 1980 roku, różni się, i to znacznie, od postępowania prowadzonego w tym samym trybie poza krajami Wspólnoty. Odmienna procedura obowiązuje też w Danii.

Różnica wynika z faktu stosowania w państwach członkowskich UE (poza Danią), dodatkowych uregulowań prawnych. Jako że jedną z głównych swobód Unii Europejskiej jest swoboda przemieszczania się w jej obrębie, w konsekwencji trudniej jest skutecznie zapobiegać wywozom dziecka bez zgody drugiego rodzica, z jednego państwa UE do drugiego. Z tego powodu państwa członkowskie podjęły decyzję o zacieśnieniu współpracy i zaostrzeniu przepisów służących zapobieganiu bezprawnym uprowadzeniom lub zatrzymaniom dziecka.

Brukselskie rozporządzenie

W rozporządzeniu Rady (WE) nr 2201/2003 z 27 listopada 2003 roku, zwanym Bruksela II bis, dotyczącym jurysdykcji oraz uznawania i wykonywania orzeczeń w sprawach małżeńskich oraz dotyczących odpowiedzialności rodzicielskiej, zawarto specyficzną i właściwą tylko dla Unii Europejskiej „ścieżkę europejską”. Przepisy tego rozporządzenia stosuje się przed prawem krajowym. „Ścieżka europejska” uruchamiana jest w sytuacji odmowy przez sąd, prowadzący postępowanie w trybie Konwencji Haskiej, zwrotu dziecka do kraju, gdzie wcześniej miało ono miejsce zamieszkania i którego sądy posiadają jurysdykcję do decydowania w zakresie spraw opiekuńczych. Powodem takiego rozstrzygnięcia jest ocena sytuacji dziecka i uznanie sądu, że powrót dziecka naraziłby go na sytuację traumatyczną i trudną do zniesienia. Podstawę do tego daje art. 13 Konwencji Haskiej. Z całą mocą podkreślić należy jednak, że sąd nie może odmówić powrotu dziecka na podstawie art. 13 konwencji, jeśli wcześniej nie sprawdzi, czy pomimo niebezpieczeństwa związanego z powrotem dziecka, właściwe sądy lub organy państwa wcześniejszego miejsca zamieszkania dziecka, podejmą wszelkie niezbędne czynności do zagwarantowania jego dobra w razie powrotu.

Mylne jest przekonanie, że odmowa powrotu dziecka, skutecznie zatrzymuje je w danym kraju UE. Rozporządzenie Bruksela II bis przewiduje w takiej sytuacji ograniczenie, zgodnie z którym „powinno być jednak możliwe zastąpienie takiego orzeczenia przez późniejsze orzeczenie sądu państwa członkowskiego, w którym dziecko miało zwykły pobyt przed bezprawnym uprowadzeniem lub zatrzymaniem”.

Kto decyduje

„Ostatnie słowo” w sprawie powrotu dziecka należeć będzie właśnie do sądów, gdzie dziecko mieszkało przed bezprawnym uprowadzeniem. Zgodnie więc z artykułem 11 ust. 6 rozporządzenia Bruksela II bis, sąd, który wydał orzeczenie o odmowie powrotu dziecka, przekazuje do sądu właściwego ze względu na miejsce zamieszkania dziecka przed uprowadzeniem, w ciągu miesiąca od wydania orzeczenia, jego odpis oraz kopie odpowiednich dokumentów, na podstawie których wydał orzeczenie.

Ważne jest, by sędzia sporządzał zestawienie najważniejszych elementów z podkreśleniem czynników, które miały wpływ na wydanie orzeczenia. Generalnie będą to dokumenty takie jak protokół rozprawy, na której wysłuchano strony, sprawozdania organów opieki społecznej dotyczące sytuacji dziecka, notatka z wysłuchania dziecka, opinia biegłych specjalistów itp.

Przekazanie dokumentów następuje bezpośrednio między sądami lub za pośrednictwem organów centralnych państw członkowskich. W Polsce jest nim Ministerstwo Sprawiedliwości.

Podkreślić należy, że orzeczenie nie musi być prawomocne, by zaistniała konieczność wdrożenia „ścieżki europejskiej” – wystarczy, że orzeczenie jest wykonalne. Według polskiej procedury, orzeczenia wydawane w trybie Konwencji Haskiej, na podstawie art. 578 Kodeksu postępowania cywilnego, są wykonalne z chwilą ogłoszenia.

Piecza nad dzieckiem

Kamila_Zag_rska_Europejskie_sprawy_o_wydanie_dzieckaArtykuł 11 ust. 7 rozporządzenia Bruksela II bis stanowi ponadto, że sąd, który otrzymuje informacje dotyczące orzeczenia odmawiającego zarządzenia powrotu, musi następnie powiadomić o tym strony i wezwać je do przedstawienia uwag temu sądowi „zgodnie z prawem krajowym”, „aby sąd mógł zbadać kwestię pieczy nad dzieckiem”, w tym jego powrotu lub nie. Strony na zgłoszenie wniosków mają 3 miesiące.

Praktyka pokazuje jednak, że pierwszą czynnością, jaką sądy podejmują po przekazaniu orzeczenia o odmowie wydania dziecka, jest decyzja o natychmiastowym powrocie dziecka, zwłaszcza gdy przed bezprawnym uprowadzeniem dziecka przed sądem tym toczyła się już sprawa opiekuńcza.

Podkreślić należy, że niezależnie od pierwotnego orzeczenia odmawiającego zarządzenia powrotu dziecka, każde takie późniejsze orzeczenie, wydane na podstawie rozporządzenia przez mający jurysdykcję sąd państwa członkowskiego miejsca zwykłego pobytu, korzysta z własnej wykonalności. Nie jest więc konieczne przeprowadzanie czynności w celu uznania i wykonania tego orzeczenia w państwie członkowskim, do którego dziecko zostało bezprawnie uprowadzone. Co więcej, nie przysługuje od takiego orzeczenia żaden środek zaskarżenia. Oznacza to, że decyzja sądu, właściwego dla miejsca, w którym dziecko wcześniej mieszkało, jest „ostatnim słowem”.

Zmiany w polskim prawie

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt ustawy, który z jednej strony, precyzuje działania polskiego Organu Centralnego wskazanego jako właściwego w postępowaniu z Konwencji Haskiej o cywilnych aspektach uprowadzenia dziecka, z drugiej zaś wprowadza zmiany między innymi w przepisach kodeksu postępowania cywilnego.

Jako jedną z donioślejszych, dla postępowania „haskiego”, zmian w polskiej procedurze należy wskazać odmienne uregulowanie w zakresie wykonalności orzeczeń o zwrocie dziecka do państwa wcześniejszego miejsca zamieszkania. Według nowych przepisów orzeczenia takie wykonalne będą dopiero po ich uprawomocnieniu a nie jak dotychczas po ich ogłoszeniu, czyli już po rozstrzygnięciu przez Sąd pierwszej instancji. Takie rozwiązanie zapewnia możliwość przejścia pełnej procedury dwuinstancyjności zanim „procedura europejska” wskazana w art. 11.6-7 rozporządzenia Bruksela II bis zostanie wdrożona.